W artykule analizujemy w szerszym międzynarodowym kontekście różne rodzaje kryzysów i na tym tle rozważamy kwestię, w jakim stopniu te kryzysy mogą wpływać na popyt na gotówkę. Do empirycznej weryfikacji związku między kryzysem a popytem na gotówkę wykorzystujemy dane z 16 krajów w okresie od 1990 do 2022 r. Do celów analitycznych wyodrębniamy sześć rodzajów kryzysów i okresów o podwyższonej niepewności. Są to: (1) niepewność związana z funkcjonowaniem cyfrowej infrastruktury systemu płatniczego określana mianem "Problem roku 2000", (2) kryzys zaufania do systemu finansowego w związku z globalnym kryzysem rynków finansowych w latach 2008-2009, (3) katastrofy naturalne, takie jak trzęsienia ziemi i pandemie, (4) kryzysy polityczne, (5) okresy wysokiej inflacji, (6) kryzysy walutowe, takie jak kryzys azjatycki z lat 1997-1999. W badaniu staramy się pokazać, jak w zależności od rodzaju i specyfiki kryzysu kształtuje się popyt na gotówkę zarówno krajową, jak i zagraniczną w badanym okresie i w wyszczególnionych krajach. Generalnie za uzasadnioną przyjmuje się tezę, że w okresach kryzysów, i to niezależnie od rodzaju kryzysu, popyt na gotówkę rośnie. Pogłębione badania dowodzą jednak, że rodzaj kryzysu ma wpływ na strukturę popytu. Niektóre rodzaje kryzysów w większym stopniu wpływają na popyt na banknoty o niskich nominałach, przeznaczane na cele transakcyjne, niż na banknoty o wysokich nominałach, które najczęściej służą do tezauryzacji. I odwrotnie, obserwuje się kryzysy, w których popyt na banknoty o wysokich nominałach w celach tezauryzacji rośnie szybciej niż popyt transakcyjny na walory o niskich nominałach. Z uwagi na specyficzne cechy gotówki, a przede wszystkim jej fizyczną formę, może ona obsługiwać transakcje również w sytuacjach przerw w dostawach energii elektrycznej i awarii czytników kart płatniczych. Fakt ten jest szczególnie istotny z punktu widzenia wzmocnienia odporności systemu płatniczego w sytuacjach zagrożenia kryzysem. Już choćby z tego powodu cyfrowy pieniądz banku centralnego nie może w pełni zastąpić gotówki, co najwyżej w "normalnych" czasach może ją jedynie uzupełniać. Nie powinien zatem dziwić fakt, że akurat w krajach, w których znacznie zredukowano obrót gotówkowy, coraz częściej podnoszone są argumenty, aby jednak infrastrukturę obrotu gotówkowego utrzymywać na zadowalającym poziomie. (abstrakt oryginalny)